Jak ustalić majątek dłużnika w nietypowy sposób?

Jak ustalić majątek dłużnika w nietypowy sposób?

Jak ustalić majątek dłużnika w nietypowy sposób?

 

jak ustalić majątek dłużnika

Ile wiesz o swoich kontrahentach i dlaczego tak mało?

 

 

 W codziennym pędzie rzadko zastanawiamy się nad majątkiem innych. Dla większości ludzi jest to sprawa drugorzędna, nie mająca wpływu na prywatne relacje. Jest jednak pewna kwestia, nad którą warto się pochylić.

Czy powinniśmy posiadać wiedzę na temat majątku naszych kontrahentów?  Czy to, jak żyją, na co i ile wydają powinno nas interesować?

Otóż odpowiedź jest prosta – tak, powinniśmy orientować się w majątkowych poczynaniach naszych bliskich współpracowników w biznesie.

Jest to niezmiernie ważna rzecz ze względu na to, że podczas ogłoszenia bankructwa nasz – już dłużnik – oficjalnie nie ma z czego nas spłacić. To dość ciężka sytuacja ponieważ w taki sposób możemy nigdy nie odzyskać naszych pieniędzy. 

Co więc zrobić jeśli okaże się, że jesteśmy w sytuacji bez wyjścia?

 

 

Wiadomym jest, że pierwsza myśl to zgłoszenie sprawy do firmy windykacyjnej lub sądu. Prawo oczywiście zadziała i końcowym efektem postępowania będzie nałożenie obowiązku spłaty długów.

Wszystko może skończyć się dobrze, o ile dłużnik jest wypłacalny i bez problemu będzie w stanie zwrócić nam należności. Jeśli jednak przed ogłoszeniem wyroku wykaże, że oficjalnie nie posiada żadnego majątku – nie będzie mógł nas spłacić.

Wówczas ruszy proces, który po pierwsze – może trwać latami, a po drugie – niewiele dobrego wniesie w nasz stan finansowy. Takie sprawy zazwyczaj kończą się odroczeniem ze względu na to, że komornik nie ma fizycznie możliwości ściągnięcia długu. Będzie mógł jedynie wysyłać pisma, a wierzyciel poniesie tego koszty.

Jak ustalić majątek dłużnika w nietypowy sposób?

 

 

Z pomocą przychodzi prywatny detektyw, który może – w toku działań operacyjnych – udowodnić, że dłużnik jednak posiada majątek lub celowo przekazał go innej osobie.

Odpowiednio zaplanowana i przeprowadzona akcja skutkuje dostarczeniem do klienta dowodów na posiadanie przez dłużnika nieprawnego majątku. Co więcej, takie dowody mogą pomóc w sprawie i dowieść, że ściągnięcie zadłużenia jest jedynie kwestią czasu.

W sytuacjach kryzysowych, kiedy musimy dowieść prawdy warto zasięgnąć porady specjalisty. Agencje detektywistyczne są w stanie ułożyć plan działania, przeprowadzić akcję i skutecznie pomóc przy rozwiązaniu najbardziej nietypowych do wyjaśnienia spraw. Oczywiście zgodnie z prawem.

Jeśli jesteś w podobnej sytuacji lub masz inny problem, który warto przeanalizować z detektywem napisz do nas.

Skontaktuj się z nami! W dni robocze najczęściej odpowiadamy w ciągu 60 min.

Centrala

Kalisz

Telefon

Email

biuro@ak-detektyw.pl

Wyślij wiadomość

Zaznacz zgodę

Sprawdź inne wpisy na blogu

INFORMACJE

Współpraca

Kontrola pracownika na L4. Czy to brak zaufania i nadużycie?

Kontrola pracownika na L4. Czy to brak zaufania i nadużycie?

Kontrola pracownika na L4. Czy to brak zaufania i nadużycie?

 

kontrola pracownika na l4

 

Coraz cięższą sytuacją stają się nagminne zwolnienia lekarskie. Od dawna wiadomo, że w pracy musimy sobie wzajemnie ufać i wychodzić z założenia, że żadna ze stron nie chce oszukać tej drugiej.

Co jednak w przypadku kiedy zaufanie staje się problemem, a my mamy wiele podejrzeń co do szczerości współpracowników? Czy pierwsza myśl jaka powinna się pojawić to kontrola pracownika na L4?

Jednym z takich przypadków jest wspomniane wcześniej częste chodzenie na zwolnienie lekarskie. Kiedy nasz pracownik zaczyna nadużywać cierpliwości dotyczącej ilości nieobecności w firmie, nasze podejrzenia rosną.

Czy na pewno jest tak chorowity? A może po prostu dorabia u konkurencji lub jest zbyt leniwy, żeby wypełniać swoje pracownicze obowiązki? Pytań jest na pewno dużo więcej. Istotne, żeby znaleźć odpowiedź, a przede wszystkim przyczynę zachowania naszego pracownika.

Zdrowie pracownika jest bardzo ważne, ale czy wiesz ile kosztuje L4 Twoją firmę?

 

 

Kiedy okazuje się, że nasz pracownik świadczy usługi na rzecz innego pracodawcy – i to bez umowy – mamy duże podstawy do rozwiązania współpracy.

To na pewno zmniejsza nasze zaufanie w stosunku do pozostałych pracowników, nawet jeśli ich zwolnienia lekarskie są podparte prawdziwymi problemami zdrowotnymi.

Z drugiej strony, nie warto też „karać” uczciwych pracowników i patrzeć na nich przez pryzmat innego oszustwa. Czy możemy zatem uniknąć takich sytuacji? Nie, jednak możemy zmniejszyć ich skalę.

Ufaj, ale weryfikuj!

 

 

Najprostszym sposobem na ujawnienie takiego oszusta jest wynajęcie prywatnego detektywa, który pomoże nam ustalić faktyczną przyczynę przebywania na tzw. L4.

Czasami pierwszym krokiem jest interwencja w ZUS, który – po zgłoszeniu przypuszczalnego oszustwa – ma obowiązek sprawdzić czy rzeczywiście zwolnienie lekarskie jest podyktowane chorobą pracownika. Czy ZUS zrobi to od razu? Wątpliwe, ale o tym później.

Czasami zdarzają się oczywiście sytuacje losowe, kiedy zatrudniony jest chorowity i wymaga częstego zwolnienia na rzecz podratowania swojego zdrowia. 

Jednak są to wyjątkowe przypadki i na pewno – jeśli pracownik jest szczery wobec potencjalnego pracodawcy – zgłosi ten fakt podczas rozmowy kwalifikacyjnej. 

Kontrola pracownika na L4 przez ZUS

 

 

Oczywistym jest, że pracownik, który ze względu na swój stan zdrowia nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków może bez negatywnych konsekwencji skorzystać ze zwolnienia lekarskiego. Jak to jednak wygląda z perspektywy wynagrodzenia?

Przez pierwsze 33 dni zwolnienia wszelkie świadczenia wypłacane są przez pracodawcę.

Po upływie tego czasu ZUS ma prawo sprawdzić czy osoba będąca na zwolnieniu lekarskim rzeczywiście tego wymaga. 

Należy pamiętać, że te 33 dni to suma wszystkich dni trwania chorobowego w ciągu roku.

Kolejną ważną kwestią jest to, że osoby po ukończeniu 50 roku życia podlegają nieco innym ustaleniom. Mianowicie pracodawca wypłaca świadczenia jedynie przez 14 dni.

 

Dlaczego i kiedy ZUS ma prawo do skontrolowania osoby przebywającej na „L4”?

 

 

Zacznijmy od tego, że przy wystawianiu zwolnienia, lekarz, ma obowiązek zweryfikować adres przebywania podczas trwania choroby.

Wyjątek stanowi chorobowe, które nie wymaga od nas pozostania w jednym miejscu. Jest to ważna dla każdego, kto planuje lub wymaga dłuższego zwolnienia.

To właśnie pod ten adres na kontrolę uda się ZUS kiedy stwierdzi, że czas nas sprawdzić. Co w przypadku kiedy nie zastanie nas we wskazanym miejscu?

ZUS wyznacza drugi termin. Najczęstszym tłumaczeniem w przypadku niezastania chorego jest oczywiście wizyta w aptece. Czy to prawdziwa wersja zdarzeń? Na pewno wątpliwa.

Twój pracownik często korzysta z L4, co robić?

 

 

Jeśli masz jakiekolwiek podejrzenia to kontrola pracownika na L4 jest jak najbardziej wskazana. Najlepiej wtedy skontaktować się z nami i ustalić plan działania.

Podczas 30 minutowej, darmowej konsultacji pomożemy znaleźć najlepsze rozwiązanie dla Twojej firmy.

Zachowanie poufności i nie pokazanie pracownikowi, że podejrzewamy go o kłamstwo jest bardzo ważne.

 Musimy pamiętać, że nie zawsze oskarżenia mogą się potwierdzić. Jak wówczas wyjaśnimy przedwczesne podejrzenia naszemu pracownikowi? 

Zapraszamy do konsultacji i do ustalenia planu działania w takich i innych sprawach.

 

Skontaktuj się z nami! W dni robocze najczęściej odpowiadamy w ciągu 60 min.

Centrala

Kalisz

Telefon

Email

biuro@ak-detektyw.pl

Wyślij wiadomość

Zaznacz zgodę

Sprawdź inne wpisy na blogu

INFORMACJE

Współpraca

Jak zgodnie z prawem udowodnić mobbing w pracy?

Jak zgodnie z prawem udowodnić mobbing w pracy?

Czym tak naprawdę jest mobbing? 

To pojęcie definiuje art. 94 (2) Kodeksu Pracy – „Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.”

Jak udowodnić mobbing w pracy?

Należy pamiętać, że szefostwo jest zobowiązane to tego, żeby zapobiegać mobbingowi w miejscu pracy. To bardzo ważne, ponieważ nie zawsze mamy do czynienia z firmami, które głośno o tym mówią. Niestety, to w dalszym ciągu jest przeważnie tematem tabu.

Niewygodny dla pracodawcy temat nie pojawia się na spotkaniach czy podsumowaniach pracowniczych. Udowodnienie mobbingu w pracy może być nie tylko stresujące, ale także krępujące. Szczególnie dla osób, które doświadczyły tego zjawiska po raz pierwszy i nie mają odwagi o tym mówić. 

Czy udowodnienie mobbingu w pracy jest możliwe kiedy pracodawca nie reaguje na krzywdzące zachowania?

Tak. Przyjmijmy, że jeden z pracowników wyżywa się emocjonalnie na drugim pracowniku, a Szef – pomimo zgłoszeń do przełożonego – nie podejmuje żadnych kroków. W takiej sytuacji możemy powołać się na Kodeks Karny.

W najgorszym wydaniu sytuacja ta jeszcze zdobywa aprobatę Szefa, który zamiast pomóc dołącza się do niepoprawnego zachowania swojego podwładnego zwiększając tym samym skale mobbingu w firmie. Z kolei Kodeks Pracy mówi o tym, że pracownik, u którego mobbing skutkował pogorszeniem zdrowia ma prawo do zadośćuczynienia.

Gdzie szukać pomocy, aby udowodnić mobbing w pracy?

Najlepiej o przypadkach mobbingu informować przez Kanał Zgłaszania Nieprawidłowości. Wówczas mamy pewność, że nasza sprawa trafi w odpowiednie ręce. Pamiętajmy, że kanał ten umożliwia nam przekazywanie problemów również anonimowo. Co jednak w przypadku kiedy firma nie dysponuje dostępem do takich rozwiązań? Jak udowodnić mobbing w takiej sytuacji?

Najlepiej zgłosić się do prywatnego detektywa. Jest to najrozsądniejsza opcja chociażby ze względu na to, że obca osoba zawsze chłodniej i rozsądniej spogląda na sprawę. Pomoże nam ustosunkować się do sytuacji, odnieść do Kodeksu Pracy, Kodeksu Karnego i przede wszystkim ułożyć plan działania. Detektyw to też dobry słuchacz, który zwraca uwagę na szczegóły mogące wydawać się nam zupełnie nieistotne. 

Co dalej?

Często osoby dotknięte mobbingiem nie są w stanie pracować dalej w firmie, w której zostały źle potraktowane. To zupełnie zrozumiałe i często potrzebne do tego, żeby oczyścić atmosferę i uwolnić się od przykrych doświadczeń. Jak widzimy udowodnienie mobbingu w pracy jest możliwe, to od nas zależy czy pozwolimy sobie na nieetyczne traktowanie przez Szefa lub współpracowników. 

Pamiętajmy, że mobbing nie jedno ma imię i czasami coś co wydaje nam się tylko lekkim odchyleniem od firmowych standardów może doprowadzić do naszego długotrwałego dyskomfortu psychicznego i fizycznego. Mobbing to nie tylko nękanie, zastraszanie, ośmieszanie, to również molestowanie seksualne, wyzywanie i obrażanie.

Jak pracuje detektyw? Na jakie działania może sobie pozwolić?

Jak pracuje detektyw? Na jakie działania może sobie pozwolić?

Czy seriale odzwierciedlają rzeczywistą pracę detektywa? 

Praca detektywa, choć wydaje się być szybka i spontaniczna, jest dokładnie zaplanowana i przemyślana. Wprawdzie zdarzają się akcje kiedy musimy bardzo szybko podejmować decyzje i zmieniać nasze plany. Jednak przed rozpoczęciem prowadzenia każdej sprawy, detektyw, dokładnie i w spokoju analizuje każdy szczegół, trop oraz mniej lub bardziej istotne elementy. W dalszej części dowiesz się jak pracuje detektyw i na co sobie może pozwolić.

Najważniejsza rzecz przed rozpoczęciem działań

Jak pracuje detektyw? Skrupulatna analiza zebranych faktów jest kluczowa dla dalszego rozwoju sytuacji. Kiedy coś nie jest do końca jasne, detektyw musi zaplanować wszystko tak, aby nie pominąć żadnej kwestii. Wyjazdy w teren, obserwacje dynamiczne lub jazda autem przez dłuższy czas wymagają poznania terenu, na którym musimy się poruszać. Każda akcja jest inna, wymaga innej taktyki, sposobu spojrzenia na ogół oraz na szczegóły.

W takich sytuacjach kluczowe jest poznanie terenu. Nie zawsze nawigacja pokazuje skróty, drogi nieutwardzone czy leśne przejazdy. Jest to nie lada wyzwanie biorąc jeszcze pod uwagę, że osoba obserwowana doskonale zna swój teren i najlepiej wie jak się po nim sprawnie poruszać. Kolejnym ważnym powodem, dla którego musimy doskonale poznać teren przed rozpoczęciem akcji jest zminimalizowanie kosztów jakie docelowo poniesie klient. 

Tak działa się tylko w filmach, rzeczywistość jest już inna

Niestety, często w telewizji możemy spotkać się z nieprawdziwym przedstawieniem pracy detektywa. Zazwyczaj seriale czy filmy kreują prowadzenie akcji jako czynności szybkie, podejmowane niemalże od razu po rozmowie z klientem. W rzeczywistości oczywiście też można tak zrobić, ale czy naprawdę chcemy podchodzić do tematu tak nieprofesjonalnie? Prawda jest taka, że działania detektywistyczne zanim nabiorą rozpędu muszą być dokładnie przemyślane.

Dopiero po ustaleniu i dogłębnej analizie można zacząć realizować zlecenie. Co w przypadku kiedy sprawa jest pilna i nie ma za wiele czasu na czynności związane z zapoznaniem się ze sprawą? W takich sytuacjach należy zachować zimną krew, włączyć analityczne myślenie i maksymalnie skupić się na zadaniu. Tej części nie da się pominąć, a przyspieszanie tylko pogarsza naszą sytuację wyjściową. 

A na końcu najważniejsze jest prawo

Kolejną bardzo ważną kwestią w pracy detektywa jest wykonywanie obowiązków zgodnie z prawem. Jest to nieodzowny element, o którym nie można zapominać. Tutaj również kłaniają się nieprzemyślane sceny z filmów i seriali kiedy osoba przebrana, np. za hydraulika wchodzi do mieszkania i montuje kamery czy podsłuchy. To nie jest zgodne z prawdą. Tak nie działają profesjonalne firmy detektywistyczne. 

Należy również pamiętać, że najważniejszy jest człowiek i jego prawa. Nie możemy działać ze szkodą na zdrowiu osób trzecich, nie możemy zakładać podsłuchów ani kamer w domach czy biurach. Może się zdarzyć, że detektyw odmówi prowadzenia sprawy jeśli łamie ona prawo lub ma na celu zaszkodzić innym osobom. 

Jak sprawdzić firmę? Jak sprawdzić wiarygodność firmy?

Jak sprawdzić firmę? Jak sprawdzić wiarygodność firmy?

Nie zgadniesz, gdzie najczęściej szukamy informacji o firmie?

Zarówno w relacjach biznesowych jak i pracowniczych często zastanawiamy się czy dana firma ma dobre opinie. Jak wygląda proces sprawdzanie firmy? Chcąc zweryfikować przyszłego pracodawcę czy kontrahenta często sięgamy po informacje dostępne w Internecie.

Czytamy wszystko co publikują inni – niezależnie czy podpisują się z imienia i nazwiska czy pozostają anonimowi. Czasami nawet nie zastanawiamy się na ile takie wpisy są prawdziwe i do jakiego stopnia powinniśmy w nie wierzyć.

Czy są inne drogi do rzetelnej weryfikacji kontrahenta?

Kolejnym – nieco bardziej rzetelnym – źródłem informacji o firmie mogą być nasi znajomi lub znajomi znajomych. Jednak czy to rzeczywiście jest dobry fundament do budowania własnej opinii? Doświadczony przedsiębiorca lub znajomy, który zna wiele osób może wydać pomocną opinię, ale czy niestety nie każdy ma w swoim gronie takie skarby.

Należy pamiętać, że zarówno Internet jak i znajomi nie zawsze mogą działać na naszą korzyść. Czasami z pozoru dobrze wyglądające miejsce okazuje się zupełną porażką. Wtedy zazwyczaj ponosimy straty – zarówno te materialne jak i moralne. Jaką inną drogę powinniśmy obrać, żeby uniknąć potencjalnego zagrożenia i zminimalizować prawdopodobieństwo porażki? 

Jak sprawdzić firmę i jej wiarygodność?

Najrozsądniejszym działaniem jakie możemy podjąć jest skonsultowanie się i skorzystanie z usług prywatnego detektywa. Daje nam to pewność obiektywnej opinii, opartej o sprawdzone informacje oraz obserwacje dostosowane do konkretnego zlecenia.

Prywatny detektyw posiadający doświadczenie wie z jakich technik należy korzystać. Zwraca uwagę na istotne kwestie, które mogą okazać się kluczowe dla dobra sprawy. To wszystko skraca czas potrzebny do zrealizowania zlecenia, jednocześnie sprawiając, że usługa jest profesjonalna. 

Zdobywając informacje dotyczące firmy, prywatny detektyw, nie posługuje się wyszukiwarką google i nie opiera swojej pracy na opinii innych osób. Kiedy zapali się tzw. czerwona lampka detektyw wie jakie kolejne kroki należy wykonać i na czym oprzeć swoje obserwacje aby dokładnie zweryfikować wiarygodność. To bardzo ważne jeśli chcemy sumiennie sprawdzić firmę. 

Krótka historia o tym jak sprawdzenie kontrahenta zaoszczędziło pieniądze i czas

Obrazując powyższe oprzemy się na przykładzie, który dotyczy jednego z naszych klientów. Pan X miał wejść we współpracę z Syryjczykiem, który prowadził w Polsce spółkę. Po weryfikacji firmy, sprawdzeniu terenów, których miały dotyczyć interesy, detektyw, odradził klientowi wejście w ten biznes.

Jakie kroki zostały wykonane? Przede wszystkim dogłębna analiza spółki i jej właściciela, sprawdzenie do kogo należą grunty – czy jest to teren spółki czy może osoby prywatnej. Zaproponowaliśmy również weryfikację prywatnego majątku Syryjczyka w celu lepszego poznania przyszłego kontrahenta. Należy pamiętać, że żadne z działań podejmowanych przez nas nie wykraczają poza prawo i moralność. 

A Ty? Masz pewność, że firma, o której właśnie myślisz jest w 100% bezpiecznym kontrahentem lub pracodawcą? Jeśli potrzebujesz wsparcia w tej sprawie umów się na bezpłatną konsultację.

Wynajęcie detektywa dla dobra dziecka?

Wynajęcie detektywa dla dobra dziecka?

Czy kontrola rodzicielska ma swoje granice? Może jednak nie ma limitu przyzwoitości jeśli chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci? 

Dziecko zapracowanych rodziców zmienia szkołę ze względu na nowe miejsce zamieszkania. Oni sami nie mają czasu na kontrolowanie i stuprocentowe wychowanie swojego potomka. Nowe otoczenie to również nowe bodźce dla każdego z nas. Tym bardziej dla dziecka, które chcąc zdobyć przychylność swoich rówieśników może posunąć się do niekoniecznie uczciwego zachowania.

Jeśli chodzi o poziom nauczania – szkoła słynie z dobrej opinii. Jest jednak druga, bardziej mroczna, strona tych idealnych wypowiedzi. Niestety odnotowuje się próby sprzedaży bliżej nieokreślonych substancji, które nie są ani zdrowe ani – przede wszystkim – legalne. Rodzice zauważają w zachowaniu swojego syna niepokojące oznaki.

Dla dorastającego dziecka każda pokusa staje się mniej lub bardziej atrakcyjna. Taki sygnał wystarczy, aby wynająć specjalistów, którzy sprawdzą co dzieje się z dzieckiem, w jakim środowisku przebywa. Po szkole nie zawsze wraca od razu do domu, niechętnie też opowiada domownikom o formie spędzania wolnego czasu. Pomimo, że rodzice ufają swojemu dziecku wolą dmuchać na zimne.

W czym może pomóc prywatny detektyw?

Detektyw sprawdza zarówno drogę do szkoły, powrót oraz kontroluje miejsca, do których dziecko udaje się po skończonych lekcjach. Osoby, z którymi się zadaje to przede wszystkim nowi koledzy ze szkoły, nie są podejrzani i nie mają na swoich kontach żadnych przewinięć. Czy na tym rola detektywa powinna się zakończyć? Otóż nie, uśpienie czujności w zbyt krótkim czasie może nieść za sobą poważne konsekwencje.

Detektyw ma za mało dowodów na to, że młody człowiek nie schodzi na złą drogę. Postanawia więc bliżej poznać to środowisko. Okazuje się, że jeden z kolegów, który tylko czasami towarzyszy reszcie paczki podczas spotkań po szkole, przebywał już w poprawczaku. Zajmował się sprzedażą dopalaczy przed szkołami. 

Jest to bardzo duży sygnał to zareagowania. Detektyw przekazuje więc zdobyte informacje rodzicom, którzy decydują się na spokojną rozmowę z synem i większe zaangażowanie w życie własnego dziecka. Przekraczanie granic przez dzieci jest bardzo niebezpieczne i zawsze należy reagować kiedy pojawią się chociaż najmniejsze, niepokojące sygnały. 

Masz podejrzenia, że Twoje dziecko wpadło w nieodpowiednie towarzystwo? Skontaktuj się z nami, a wspólnie ustalimy właściwy plan działania. 

Skontaktuj się z nami! Najczęściej odpowiadamy w ciągu 24h.

Centrala

Kalisz

Telefon

+48 694 265 391

Email

biuro@ak-detektyw.pl

Wyślij wiadomość

Zaznacz zgodę

7 + 1 =

Jak bezpiecznie kupować w internecie?

Jak bezpiecznie kupować w internecie?

Oszuści są niestety na każdym kroku

Oszuści internetowi, zresztą jak wszyscy oszuści, mają różnorakie i kreatywne powody na wyłudzenie pieniędzy od swoich ofiar. Pomysłów, o których wiemy, mógłbym tutaj wymienić kilkadziesiąt. Metody wyłudzaczy internetowych też są powszechnie znane, jednak niektórzy ciągle łapią się w sidła nieuczciwych – rzekomych – sprzedawców oferując trudno dostępny produkt po niewygórowanej cenie.

Radość z zakupu trwało krótko

Ofiarą takiej nieuczciwej sprzedaży został nasz klient, który zrobił zakupy znajdując ogłoszenie na jednym z portali sprzedażowych. W przypadku zleceniodawcy wystąpiły obydwa czynniki, czyli produkt trudno dostępny oraz niewygórowana cena. Nasz klient poszukiwał specjalistycznego sprzętu do swojej firmy. Szukając rozwiązania w Internecie znalazł bardzo atrakcyjne ogłoszenie.

Skontaktował się ze sprzedawcą i niczego nie podejrzewając – umówili odbiór własny oraz płatność z góry. Rzekomy sprzedawca nie mógł być przy odbiorze towaru, dlatego miał go wydać pracownik. Nasz klient opłacił wystawioną – na kilka tysięcy – fakturę, a pod wskazany wcześniej adres udał się kierowca. Po dojechaniu na miejsce odbioru okazało się, że firma jest, ale nikogo tam nie ma, ponieważ na co dzień prowadzona jest w Niemczech. Ogłoszenie zniknęło z portalu, sprzedający wyłączył telefon – czyli mamy do czynienia z klasyczną sytuacją.

Wkroczyliśmy do akcji, żebym pomóc kupującemu

Po podpisaniu umowy z klientem i zebraniu informacji jakimi dysponował zleceniodawca, rozpoczęliśmy zlecenie. Skontaktowaliśmy się z właścicielem firmy, na którego wystawiona była faktura. Okazało się, że jest to już kolejna faktura na tą firmę, a jej właściciel nie jest fizycznym wystawcą. Musi za to co chwilę wracać do kraju, żeby składać zeznania na Komendzie Policji. W międzyczasie ustaliliśmy, że konto bankowe, które jest na dokumencie płatniczym, należy do osoby prywatnej i zostało założone na drugim końcu kraju.

Właścicielowi firmy, który również okazał się poszkodowanym w sprawie, zadałem pytanie o to czy w ostatnim czasie nie zwolnił pracownika. Odpowiedź była twierdząca.  Policja jednak wykluczyła tę osobę z grona podejrzanych. Ja jednak postanowiłem drążyć temat.

Po przeprowadzonym wywiadzie okazał się, że były pracownik, kiedy jeszcze pracował w firmie rzekomego oszusta, wyłudzał pieniądze od naszego zleceniodawcy. Po dyscyplinarnym zwolnieniu były pracownik odgrażał się zemstą. Rodzinne miasto podejrzanego znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od miejsca, gdzie było zakładane konto bankowe widniejące na fakturze.

Dodatkowo, były pracownik, doskonale wiedział, że właściciel firmy przebywa na co dzień za granicą. Po tylu zbieżnych informacjach wytypowany został nowy podejrzewany. Udało się zdobyć próbkę głosu, którą przekazałem klientowi. Właściciel firmy potwierdził, że głos należy do byłego pracownika.

Na tym nasze zlecenie zostało zakończone. Zdobyte dowody były niepodważalne i wystarczające do tego, żeby dalej sprawą zajęły się organy ścigania. Zdobyte materiały, zgodnie z Ustawą o usługach detektywistycznych, zostały w całości przekazane naszemu klientowi.

Wojna pracodawcy z pracownikiem

Wojna pracodawcy z pracownikiem

Życie to nie film?

Wiele osób kojarzy pracę prywatnego detektywa z pseudo-dokumentalnymi (lub paradokumentalnymi) serialami czy filmami oglądanymi w telewizji. Niewiele jednak z fikcji jest w prawdziwym życiu. Praca prywatnego detektywa, w myśl Ustawy z dnia 6 lipca 2001 r. o usługach detektywistycznych art. 2 ust. 1 Usługami detektywistycznymi są czynności polegające na uzyskiwaniu, przetwarzaniu i pokazywaniu informacji o osobach, przedmiotach i zdarzeniach, realizowanych na podstawie umowy zawartej ze zleceniodawcą, w formach i w zakresach niezastrzeżonych dla organów i instytucji państwowych na mocy odrębnych przepisów.

Pracodawca chce uzyskać informacje o swoim byłym pracowniku. Wtedy jeszcze nie było wiadomo do jakich celów.

To właśnie detektyw pracuje z informacją. Z takim też zleceniem przybył nasz pierwszy potencjalny – i jak się okazało – niedoszły klient. Chciał uzyskać informacje o swoim byłym pracowniku. Rozstania na linii pracownik – pracodawca nie zawsze są proste i często nie przynoszą korzyści dla którejś ze stron.

Oczywiście, najlepszym rozwiązaniem jest zakończenie współpracy szczerym uśmiechem i uściśnięciem dłoni, jednak – jak już wcześniej napisałem – życie to nie fikcja i nie zawsze jest jak w bajce. Czasami jedna ze stron nie zachowuje się w porządku.

Wróćmy jednak do rzeczy. Nasz niedoszły zleceniodawca chciał dowiedzieć się, gdzie obecnie jest zatrudniony jego były pracownik. Niby nic nadzwyczajnego, ale podczas zbierania informacji od przedsiębiorcy dowiedzieliśmy się, że pracodawca bardzo pomógł byłemu pracownikowi.

Szczególnie w sytuacji kiedy ten z powodu patologicznego podejścia do życia, chciał wyprowadzić się z domu i zabrać ze sobą żonę i oraz swoje dziecko. Przedsiębiorca pomógł młodemu człowiekowi w znalezieniu mieszkania, nawet udzielił zaliczki na zapłacenie kaucji oraz rozpoczęcie życia w nowym miejscu.

Co w tej sytuacji mogło pójść nie tak?

Niestety, po pewnym czasie podejście zatrudnionego do pracy zmieniło się na gorsze i zaczął częściej przebywać na L4. Kiedy zawarta umowa dobiegała końca, pracownik przyniósł nowe zwolnienie, na co nasz niedoszły zleceniodawca zareagował nie przedłużaniem umowy o pracę. Nie spodobało się to podwładnemu (który nielegalnie podjął już inną pracę) i byłego już pracodawcę postanowił zgłosić do Urzędu Pracy.

Ze względów zawodowych dalszych zdarzeń nie opiszę. Dlaczego właściwie przedsiębiorca chce dowiedzieć się, gdzie pracuje jego były pracownik? Czy ma podpisane dokumenty z których wynika, że pożyczył pieniądze? Czy zapisy mówiły również o tym, że pracownik jest zobowiązany odrobić zaliczkę lub oddać dług kiedy zaprzestanie stosunku pracy?

Planowana zemsta na pracowniku, co na to detektyw?

Niestety, celem nie było odzyskanie pożyczki. Przedsiębiorca, chciał dowiedzieć się gdzie obecnie pracuje były podwładny, ponieważ chciał się zemścić. Z tego właśnie powodu nie przyjęliśmy zlecenia. Detektyw nie ma prawa pomagać w czynach, które mogą doprowadzić do krzywdy drugiej strony. Art. 6 mówi, że detektyw powinien kierować się zasadami etyki, a chęć zemsty akurat czynem etycznym nie jest. Natomiast art. 25b daje upoważnienie do otrzymania informacji czy przyjęcie zlecenia jest możliwe.

Czy nasz niedoszły klient znalazł detektywa, który podjął się zlecenia? Tego się już nie dowiemy. Jednak każdy kto pomaga w sytuacjach mających na celu doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu – zarówno fizycznym jak i psychicznym – na pewno nie może nazywać się prawdziwym detektywem. W każdym zawodzie obowiązują granice moralności i zachowania człowieczeństwa.

Czy Urząd Gminy może korzystać z usług prywatnego detektywa?

Czy Urząd Gminy może korzystać z usług prywatnego detektywa?

Próby obejścia nowych przepisów

Kiedy w życie wchodziła Ustawa Śmieciowa byłem młodym pracownikiem Urzędu Gminy. Zajmowałem się wprowadzaniem deklaracji do systemu, dlatego pamiętam, że w tamtym czasie było więcej jej przeciwników niż zwolenników. Wiele osób podejmowało próby składania deklaracji z fałszywymi danymi. Wszystko po to, aby uiszczać mniejsze opłaty.

Już jako detektyw, będąc w Urzędzie Gminy, dowiedziałem się, że – pomimo upływu czasu – niewiele się zmieniło. Ustawa w dalszym ciągu ma zarówno wielu zwolenników jak i przeciwników. Udokumentowane są nawet przypadki domów, w których nie zadeklarowano żadnego mieszkańca, co nie jest zgodne z prawdą. Konsekwencją jest przede wszystkim brak wpłat za wywóz śmieci. Traci na tym nie tylko Urząd, ale również całe społeczeństwo.

Jaką drogę wybrał Urząd Gminy?

Pracownik Urzędu przyznał, że wie, które z tych domów są zamieszkałe. Podejmowano próby rozmów z mieszańcami (w których uczestniczyła również policja) jednak osoby te twierdzą, że nie zamieszkują tych lokali. W świetle prawa szkoda ta jest znikoma przez co policja nie może nic zrobić. W związku z tym Urząd poprosił mnie o pomoc.

Byłem w stanie sprawdzić czy w danym miejscu mieszka więcej osób niż podano w deklaracji. Ustaliliśmy więc zakres i metody moich działań. Kiedy przeszliśmy do stawki za moją pracę usłyszałem, że usługa jest zbyt droga. Była to jednak kwota, którą Urząd może zapłacić bez ustalania przetargu.

Samorząd może dużo wygrać w tej sytuacji

Czy kwota jaką zaproponowałem za usługę rzeczywiście była wygórowana? To wszystko zależy, z której strony na to spojrzymy. Wystarczy szybka kalkulacja, która pokaże nam ile samorząd traci rocznie przez niepłacenie za wywóz śmieci. Wynajęcie przez Urząd detektywa może również zadziałać na ludzi jako straszak. Gmina jest małym społeczeństwem, w którym drogą pantoflową szybko rozniesie się wieść o wynajęciu przez Urząd prywatnego detektywa.

Może to wywołać zmiany w deklaracjach i dopisywanie mieszkańców zgodnie ze stanem faktycznym. Jest to zdecydowanie bardziej korzystane rozwiązanie – wówczas lokatorzy zapłacą jedynie za wywóz śmieci. Jeśli jednak w dalszym ciągu będą upierać się, że nie zamieszkują w danym miejscu, otrzymają przedsądowe wezwanie do zapłaty. Mniej optymistycznym, ale równie prawdopodobnym scenariuszem jest wezwanie do sądu na rozprawę i poniesienie znacznie większych opłat.

Analizując całą sytuację nasuwa nie przede wszystkim jeden, bardzo ważny wniosek. W tej kwestii zawsze wygrany jest Samorząd. Być może na co dzień nie myślimy o konsekwencjach składania deklaracji z nieprawdziwymi informacjami, jednak może w końcu nadejść taki dzień, że urzędnik nam o tym przypomni. Należy więc pamiętać, że Urząd Gminy na pełne prawo do korzystania z usług prywatnego detektywa.